Masaż polinezyjski, hawajski Świecowanie uszu O mnie Zdjęcia, masaż lomi Terapie naturalne Teksty

Masaż polinezyjski Lomi Lomi Nui

Na początku był dotyk. Przynosił ulgę, gdy bolało ciało lub dusza.
Matka obdarzała nim dziecko uspokajając je. Uścisk i przytulenie koiło i oddalało smutki. Gdy człowiek dostrzegł cudowną moc dotyku nadał mu cel terapeutyczny i tak powstał masaż.
Jedną z piękniejszych jego form jest masaż polinezyjski (hawajski)
Lomi Lomi Nui . Pełen szacunku czuły dotyk odpręża ciało i umysł.
Pomaga odzyskać wewnętrzną harmonię i spokój.



Lomi Lomi Nui...

Brzmi egzotycznie, a jest na wyciągnięcie ręki.
Jeśli jesteś:
zestresowany,
zapracowany,
gdy cierpisz z jakiegokolwiek powodu,
albo po prostu chcesz zrobić sobie prezent...
poddaj się uzdrawiającej mocy masażu z Polinezji.

Umów się: 607 854 261 lub dana@dotyklomi.pl


Nazywam się Danuta Kozłowska.
Witam serdecznie
i zapraszam na spotkanie
z masażem polinezyjskim i ze mną.

zdjecie
całe zdjęcie...

Co nowego?

1 września 2010
Jeszcze o wakacjach
Wakacje miałam w tym roku udane pod każdym względem. Oprócz typowego wypoczynku na łonie natury i miłych chwil z rodziną i przyjaciómi wzięłam udział w czterech warsztatach. Były to dla mnie niezwykłe doswiadczenia, tym bardziej, ze byłam organizatorem dwóch z nich.

22 lipca zorganizowałam kurs 2 st. Reiki, który prowadziła moja przyjaciółka Justyna Raducha www.ailanitherapy.com
Było cudnie :)

Od 1 do 6 czerwca byłam w Śpiglówce na 1 stopniu Vedic Art u Adriany Mościchowskiej i tak mnie to malowanie wciagnęło, że zdecydowałam się zrobic 2 st i w tym celu 9 sierpnia znalazłam się w pociągu do Sieradza. 12 godzin podróży z dwiema przesiadkami, ale było warto. Kurs odbył się w Budzicznej i prowadziła go Magdalena Marcinkowska, która nie tylko organizuje fajne warsztaty, ale też tworzy piekne Anioły. Zakochałam się w Magdalence i jej Aniołach :) Zresztą sami zobaczcie: www.anielskieprogi.jasky.pl

Najświeższe wrażenia mam z ostatniego warsztatu, którego byłam nie tylko uczestniczką ale i organizatorką. Był to kurs masażu PeLoHa (Peace Love Harmony czyli Pokój Miłość Harmonia) w/g metody Alana Earle. 22 sierpnia 2010 otrzymałam certyfikat podpisany przez wspaniałych nauczycieli Danutę i Jerzego Adamczyków. Jest to bardzo piekny masaż i napiszę o nim więcej w październiku. Dlaczego? Dlatego, że mam w zwiazku z tym masażem specjalną ofertę, ale moge ją zrealizować dopiero w październiku, bo na razie przedłużyły mi się wakacje i wrócę jak się skończy wrzesień. Tymczasem o Peloha mozna poczytać na stronie moich nauczycieli: www.manawa.pl/peloha.html.

Dodałam też kilka nowych malunków i zdjęć z wakacji...
Pozdrawiam słonecznie :)




4 lipca 2010
Wakacje
"- Masz czas na kontemplacje?
To źródło jasności umysłu.

- Masz czas na relaks?
To źródło spokoju.

- Masz czas na wdzięczność?
To źródło radości.

Mając spokojny i jasny umysł masz siłę do osiągania celów."

Hannah Krynicky

Ten tekst dał mi jakiś czas temu dużo do myślenia. No tak, głównie to człowiek nie ma czasu na nic... Przynajmniej większość ludzi. Jak by tu nie należeć do tej większości zaganianych? Spróbujmy... Chociaż w wakacje...

Mamy teraz taki piękny czas; słońce świeci, świat się zieleni, wschodzi i zachodzi słońce, ptaki śpiewają, kwiaty kwitną, las pachnie, jezioro woła, żeby się zanurzyć w jego chłodnej toni... Mamy urlop, żeby odpocząć. Odpoczywajmy więc wykorzystując czas odpoczynku na kontemplację dajacą spokój, a jeśli myslimy o innych ludziach myślmy z wdzięcznością i integrujmy się z naturą. Zauważajmy świat wokół nas, spójrzmy z uwagą na to co nas otacza, zatrzymajmy się. Pozwólmy obudzić się zmysłom: patrzmy, wąchajmy, dotykajmy, słuchajmy, smakujmy... Życzę wszystkim dobrych wakacji :)
3 lipca 2010
Vedic Art
Słowa wypowiedziane przez malarza, Wiesława Wałkuskiego:
"Dziś wiem, że sztuką nie jest malowanie widzialnego, lecz otwarcie oczu na niewidzialne" kojarzą mi się z moją przygodą z Vedic Art.

Zanim w ogóle wiedziałam co to znaczy lubiłam wziąć kartkę, pastele i malować mandale. Czasami wychodziło jednak coś innego. Na przykład wokół małej mandali w rogu kartki powstawały dziwnie wijace się linie w różnych kolorach i efekt, który mi się podobał. Siadałam sobie nad czystą białą powierzchnią i malowałam coś co sprawiało mi przyjemność, co płynęło bez wysiłku i planu, gdzieś z wnętrza mnie i okazało się, że to jest malowanie intuicyjne, malowanie tego co się czuje a nie widzi.

W czerwcu w Śpiglówce na warsztatach Vedic Art prowadzonych przez Adrianę Mościchowską poznałam 17 starożytnych zasad wedyjskich, które rozświetliły mi drogę mojej przygody z malowaniem. Wzięłam do ręki pedzel i farby, a na sztalugach postawiłam płótno...

Efekty mojej zabawy umieszczam w galerii zdjęć.

vedic art

Jeszcze tylko cytat twórcy tej metody Curta Källmana:

"Vedic Art nie naucza malowania. Vedic Art przypomina jak malować. Vedic Art pamięta, jak sztuka może być tworzona. Od samego początku, gdy poznajemy siedemnaście zasad Vedic Art, zaczynamy odtwarzać całą historię stworzenia, skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy. Vedic Art zawiera w sobie mapę nawigacyjną. Możesz użyć kompasu, który znajduje się w Twoim umyśle i odnaleźć drogę do pokoju w Twoim sercu. Gdy zanurzysz pędzel w świetle, przestrzeni i błogości: namalujesz wieczność. Kiedy wnikniesz w swoje dzieło: w Twoim wewnętrznym dialogu znajdziesz szyfr, ujawniający jak żyć, pokazujący, jak dzieło może otworzyć drzwi do nieba na ziemi."
5 maja 2010

Natknełam się dzisiaj na taki piękny, dający do myślenia tekst. Słowa starego, mądrego Indianina:

Przyjacielu:

"Nie interesuje mnie, jak zarabiasz na życie. Chcę wiedzieć, za czym tęsknisz i o czym ośmielasz się marzyć wychodząc na spotkanie tęsknocie swego serca.

Nie interesuje mnie ile masz lat. Chcę wiedzieć, czy dla miłości, dla marzenia, dla przygody życia zaryzykujesz, że wezmą cię za głupca.

Nie interesuje mnie jakie planety są w kwadraturze do twojego księżyca. Chcę wiedzieć, czy dotknąłeś jądra własnego smutku, czy zdrady życia otworzyły cię, czy też skurczyłeś się i zamknąłeś bojąc się dalszego cierpienia. Chcę wiedzieć, czy potrafisz siedzieć z bólem, moim lub swoim, nie starając się pozbyć go, ukryć, lub zmniejszyć.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz być z radością, moją lub swoją, czy potrafisz tańczyć z dzikością i pozwolić, by ekstaza wypełniła cię aż po czubki palców, bez upominania nas, że powinniśmy być ostrożni, patrzeć realistycznie na życie i pamiętać o naszych ludzkich ograniczeniach.

Nie interesuje mnie, czy historia, którą mi opowiadasz jest prawdziwa. Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś by pozostać wiernym sobie; czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy; czy potrafisz sprzeniewierzyć się, a przez to pozostać godny zaufania.

Chcę wiedzieć, czy codziennie potrafisz dostrzec piękno, nawet gdy nie jest ono ładne i czy potrafisz w jego obecności znaleźć źródło swojego życia.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć ze świadomością porażki, swojej i mojej, a mimo to nadal stać nad brzegiem jeziora i krzyczeć do srebra pełni księżyca: "Tak".

Nie interesuje mnie gdzie mieszkasz ani ile masz pieniędzy. Chcę wiedzieć, czy po nocy pełnej smutku i rozpaczy, zmęczony i obolały, potrafisz wstać i zrobić to, co trzeba, by nakarmić dzieci.

Nie interesuje mnie, kogo znasz i jak się tu znalazłeś, chcę wiedzieć, co jest dla ciebie źródłem siły wewnętrznej kiedy wszystko inne zawodzi.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz być sam ze sobą i czy w chwilach samotności takie towarzystwo naprawdę sprawia ci przyjemność."

Oriah Mountain Dreamer wypowiedź starego Indianina, maj 1994

21 stycznia 2010
MANDALA c.d.
Na zajęciach z Haliną Szejak wykorzystywaliśmy mandale do pracy terapeutycznej.
W stanie relaksu z zasłoniętymi oczami, lewą ręką malowalismy mandale uwalniajaca.
W ten sposob mazna pozbyc sie niechcianych i niepotrzebnych juz emocji, kodow, wzorcow myslowych, bolu i czego tylko chcemy.
Taką mandale nalezy potem spalic.
Mozemy tez malowac mandale projekcyjne. czyli takie, ktore beda promieniowac do wszechswiata nasze intencje.
Ja i moi bliscy namalowalismy sobie mandale noworoczne, ktore obrazuja to,czego chcemy doswiadczyc w nowym roku.
Zrobilismy to 1 stycznia, ale mysle, ze jeszcze nie jest za pozno, zeby znalezc wolna i spokojna chwile,
zamknac oczy, zrelaksowac sie i pomyslec o swoich planach i marzeniach na ten rok.
Nastepnie trzeba zapisac je na papierze, na ktorym ma powstac nasza mandala.
Potem odwracamy kartke i na drugiej stronie rysujemy piekna kolorowa mandale, ktora wzmacnia te intencje.
Oprawiamy rysunek w antyrame i wieszamy na scianie, zeby caly rok pracowala z nami i przypominala nam o naszych marzeniach.
A w sylwestra zdejmiemy ja i sprawdzimy jak sie sprawdzilo to, co sobie zaplanowalismy.
Odkladamy ja w jakies specjalne miejsce i po polnocy malujemy nastepna...
Powodzenia.
Niech Wam sie spelnia wszystkie marzenia :)
17 grudnia 2009
MANDALA
Jeszcze jestem pod wrażeniem niedawnych zajęc z wspaniala artystka i arteterapeutką Haliną Szejak vell Żeak.
Dwa szkolne weekendy w kregu sztuki. Duzo wspanialych przeżyć i sporo nowej wiedzy.
Wszystko to zaowocowalo nowymi zainteresowaniami.

Czym jest mandala?

Jest jednym z najstarszych symboli ludzkości. Słowo to pochodzi z sans-krytu i oznacza: koło życia, obwód o znaczeniu magicznym, cały świat, święty krąg, centrum. Kształt koła obecny jest w całym wszechświecie: w jajeczku, z którego rodzi się życie, w łonie matki, w komórkach, z których zbudowane są istoty żyjące, atomach, kryształkach lodu, pajęczych sieciach, słojach drzew. Kołem jest dla nas niebo, słońce, księżyc, ziemia, kosmos, przestrzeń, która nas otacza, cykliczny rytm zmieniających się pór roku, rytm dnia i nocy, następujące po sobie przemiany życia i śmierci.

Od początku istnienia rodzaju ludzkiego, we wszystkich wierzeniach, obrzędach, praktykach rytualnych, legendach, mitologiach, religiach, motyw koła miał podstawowe znaczenie, był punktem wyjścia do wszelkich spekulacji i poszukiwań. Świadczą o tym m.in. prehistoryczne rysunki naskalne, praktyki rytualne ludów pierwotnych, które w niektórych miejscach na ziemi przetrwały do dziś, legendy Maorysów, mitologia egipska.

Ideę zastosowania mandali w psychoterapii, wprowadził do współczesnej psychologii szwajcarski psychoanalityk i psychiatra C.G.Jung. Swoje teorie budował w oparciu o własne, głębokie doświadczenia wewnętrzne, oraz spostrzeżenia powstałe w trakcie pracy z pacjentami.

Obecnie praca z mandalą coraz częściej wykorzystywana jest w arteterapii i powstaje na jej temat coraz więcej opracowań. Tworzony w trakcie swobodnej ekspresji magiczny, fascynujący, tajemniczy, barwny krąg, umożliwia wewnętrzną przemianę i ma ogromne działanie terapeutyczne.
Tworzenie mandali umożliwia bardzo intymny kontakt z własnym wnętrzem.
Sama tego doswiadczylam i goraco polecam tę formę nie tylko sztuki, ale przede wszystkim pracy ze swoim szeroko pojętym wnetrzem.
Wystarczy namalowac kolo i wypelnić tym, co nam w duszy gra.

Po co?

Dla wyrazenia ekspresji tworczej...
Dla uwolnienia emocji...
Dla zaprojektowania przyszlosci...
Lub po prostu dla niekonwencjonalnego spedzenia czasu z przyjaciolmi...

Praktyczne rady wkrótce.
5 kwietnia 2009
"Żaden lekarz nie jest w stanie pacjenta uzdrowić, jeżeli w samym
pacjencie, nie dojdzie do wewnętrznych zmian.
Sam pacjent jest odpowiedzialny za swój stan zdrowia i tylko on może
spowodować, że organizm całkowicie wyzdrowieje. "

Ryke Geerd Hamer

To cytat, który zaczerpnęłam ze strony mojego kolegi masażysty Roberta Krawczyka z Krakowa www.makia.pl
Polecam nie tylko fajne teksty, które napisał na swojej stronie,
ale też filmy pokazujące, jak wygląda Lomi.
Strona Główna | Masaż polinezyjski | Świecowanie uszu | Terapie | Zdjęcia | Teksty | O mnie | Kontakt | stat4u
© 2007-2010 Dotyk Lomi | W3C | design & code by kenaz design